sobota, 27 czerwca 2015

Vipera mineral liner - farbka do brwi, 2 nowe chłodne odcienie



WITAJCIE !

Mam dla Was recenzję nowych farbek do brwi firmy Vipera. Jeśli jesteście zainteresowane, zapraszam do czytania i oglądania. :)

Do tej pory Vipera miała w swojej kolekcji tylko 4 odcienie farbek do brwi. Jakiś czasu temu asortyment wzbogacił się o 2 kolejne kolorki: Topaz (numerek 05) Opti (numerek 06).

Są to zgaszone odcienie, więc jako blondynka musiałam je posiadać i sprawdzić. Tym bardziej, że cena 1 sztuki to 12,99 zł. Swoje farbki zakupiłam online na www.viperasklep.pl



Powyżej macie swatche na kartce papieru. Opti (po lewej stronie) to typowy szary kolor, zdecydowanie ciemniejszy niż Topaz. Topaz to jasny zgaszony brąz. Nie dajcie się zwieść kolorowi w słoiczku, gdyż wyszedł na zdjęciu bardzo ciepło. Po przetestowaniu obu produktów, zdecydowanie moim numer jeden stał się Topaz, choć Opti również używam i zdarza mi się też mieszać oba kolorki ;)

Największym zaskoczeniem była konsystencja. Nie miałam wcześniej kontaktu z tym produktem, dlatego chcąc zaaplikować produkt na pędzelek, wtopiłam go. Myślałam, że konsystencja będzie bardziej twarda niczym pomada, ale nie zraziłam się. Kwestia przyzwyczajenia. Konsystencja przypomina krem do twarzy. Jednakże zaznaczam o tym, gdyż nie każda z Was może polubić się z płynnym produktem.

Jeśli chodzi o trwałość ... REWELACJA. Produkt jest wodoodporny, trzyma się pomimo deszczu, kąpieli w basenie, prysznicu, przecierania ręką. Na początku przetestowałam na ręce. Produkt nie chciał zejść, pomimo użycia wody z mydłem. Przestraszyłam się, że jak będę szorować tak moje brwi, to nic z nich nie zostanie. Jednakże aplikując produkt na brwi po wcześniejszym nałożeniu podkładu i pudru, produkt schodzi bez większych problemów. Zdecydowanie polecam tym, którzy mają tłustą cerę i boją się, że im spłynie farbka.

Produkt służy również do wykonania kreski u nasady rzęs. Mały aplikator, który wykręca się ze słoiczka może nam w tym pomóc, jednakże jest mało precyzyjny, zarówno do kreski jak i zaznaczania brwi. Może być dobry do wypełnienia brwi, jednakże osobiście nie lubię używać więcej niż jednego narzędzia do brwi. Wystarczy mi jeden, dobry, precyzyjny pędzelek. Mniej brudzenia i czyszczenia ;)

Jeśli jesteście szczęśliwymi posiadaczkami cieni do brwi firmy Catrice i używacie najczęściej tego jaśniejszego odcienia, polecam Wam zakup kolorku Topaz Vipery. Jest on odpowiednikiem tego koloru, jednak w innym opakowaniu i o innej konsystencji. Jak widzicie na zdjęciu poniżej, moje cienie Catrice są katowane, szczególnie ten najjaśniejszy. ;) Jednakże wolę tę kremową i wodoodporną formułę Vipery.


A poniżej moje brwi z farbką Topaz.


środa, 9 kwietnia 2014

Moja akcja WAKACJE - Treningi z MEL B i Ewcią

Cześć dziewczyny !

W związku z tym, iż powoli zbliża się sezon letni oraz tym, że jestem wręcz zasypywana inspiracjami "FIT" i "HEALTHY" na facebooku, instagramie, prasie i telewizji postanowiłam wziąć sprawy w swoje ręce.

Już na samym początku bardzo spodobały mi się treningi MEL B. Ćwiczenia na poszczególne partie ciała są 10 minutowe, więc czas leci bardzo szybko. Z początku wykonywałam ćwiczenia na ramiona, nogi i ABS. Potem dorzuciłam Skalpel Ewy Chodakowskiej. Raz próbowałam zrobić KILLERA, skończyło się na 3 etapie ze wszystkich 4 o ile dobrze pamiętam. Zakwasy miałam ogromne :P

Obecnie, w zależności od tego ile mam czasu i na co mam ochotę. Przeplatam MEL B ze skalpelem Ewci, lub robię serie tylko z MEL B.

Ćwiczę już 3 tydzień.

Soki zastąpiłam wodą, staram się odżywiać zdrowo. Dodatkowo szczotkuję uda i pośladki, smaruję balsamem antycellulitowym Eveline.

Co mnie motywuje ?
- szczególnie inspiracje na INSTAGRAMIE
- inspiracje na Facebooku, szczególnie Ewy Chodakowskiej
- mój cellulit
- sezon letni


Mój Instagram

wtorek, 4 lutego 2014

Kerastase & Bamboo - będę testować

Zima daje nam mocno w kość, jednakże ja już myślę o wiośnie. Nie mogę się doczekać pięknego słońca i ciepłego podmuchu wiatru ... Dlatego postanowiłam zaopatrzyć się w kilka nowych kosmetyków do włosów. 

Powoli kończy mi się olejowe serum Kerastase, więc będę musiała kupić nowe. Jednakże na dzień dzisiejszy skusiłam się jeszcze na fluid do włosów, które nakłada się na mokre włosy. Kiedyś miałam próbkę i pamiętam, że byłam zachwycona i obiecałam sobie, że go kupię.

Odżywka do włosów kręconych Kerastase - mam nadzieję, że w połączeniu z suszarko-lokówką obrotową efekt będzie super.

Puder zwiększający objętość Bamboo - jak tylko wyciągnęłam z pudełka, byłam w szoku że butelka jest taka mała ! A kosztowała mnie ok. 119 zł ! Czytałam, że jest bardzo wydajna. Nie mogę się doczekać aż ten puder wypróbuje !


czwartek, 23 stycznia 2014

Rozjaśnianie włosów - 2 sposoby

Cześć dziewczyny !

Nadszedł czas na pokazanie Wam dwóch sposobów rozjaśniania włosów.

Generalnie moje włosy są bardzo podatne na rozjaśnianie. Wystarczy odrobina słońca aby pojawiły się refleksy. Również ciemne farby bardzo szybko wypłukują się, a tygodniowe wakacje nad morzem sprawiają, iż na włosach pojawią się blond pasemka ! Natury nie da się oszukać ! Wracam stanowczo do jasnego blondu ... Ehh... kobieta zmienną jest.

1 sposób

Posiłkując się wpisem Kalisty postanowiłam wypróbować maseczkę na moich włosach.

Do miski wlałam odżywkę bez silikonów marki Yves Rocher, dodałam 4 łyżki miodu, 4 łyżki cynamonu, sok z połówki cytryny i 2 łyżki oliwy z oliwek. Taką mieszankę położyłam na włosy i poszłam spać :)

Bardzo ciężko było mi zmyć tę maseczkę ... Włosy myłam chyba 5 razy ;/ Po wysuszeniu czuć zapach cynamonu, lecz mi akurat to nie przeszkadzało. Jeśli chodzi o efekty to były minimalne. Włosy rozjaśniły się, ale baaardzo delikatnie. Ostatecznie nie byłam zadowolona z efektu. Liczyłam na to, iż efekt rozjaśnienia będzie większy.

Biorąc pod uwagę, iż bardzo dobrze na moje włosy działają szampony z rumiankiem (efekt rozjaśnienia) postanowiłam wypróbować 2 sposób na bazie rumianku.

2 sposób

4 łyżki stołowe rumianku zalałam 1 litrem wrzącej wody. Miskę zakryłam talerzem i zostawiłam na noc. Rano przecedziłam przez sito. Dolałam letniej wody w stosunku 1:1. Włosy dokładnie umyłam szamponem oczyszczającym, a następnie głowę zanurzyłam w misce z przygotowanym roztworem. Moczyłam tak kilka minut ... ok. 3. Nałożyłam dużo odżywki nawilżającej, spłukałam i wysuszyłam.

Efekty rewelacyjne ! Włosy rozjaśniłam o kilka tonów :) Polecam !

Poniżej zdjęcia



Przed:



Po: 





czwartek, 16 stycznia 2014

Co naturalnie rozjaśnia włosy ? Spis wszystkiego, co rozjaśnia.

Cześć dziewczyny !

Aktualnie jestem na etapie szukania sposobów naturalnego rozjaśniania włosów, stąd też taki temat. Kilka miesięcy temu przyciemniłam włosy, lecz niestety pigment szybko się wypłukał, a z moich włosów zrobiło się sianko. Włosy stały się szare, matowe, szorstkie, suche. Przestały się układać tak jak ja chciałam. Końce zrobiły się kruche i łamliwe. Na szczęście udało mi się odratować moje włosy, lecz nadal borykam się z suchymi końcami o długości 10 cm. Nadają się do ścięcia, ale niestety nie lubię krótkich włosów. Zapuszczam ... Gdy będą odpowiednio długie, zetnę dużą ilość włosów.

Jeśli chodzi o przyrost pomagam sobie olejkiem SESA na przyspieszenie wzrostu. Pomaga ! :)

Ale do rzeczy ...

Aktualnie jestem posiadaczką włosów o średnim blondzie z jasnymi pasemkami. Jasne pasemka były rozjaśniane chemicznie we wrześniu i listopadzie. Wracam do jasnego blondu stopniowo, gdyż ten kolor najbardziej mi odpowiada.

Za mną już dwie próby rozjaśniania sposobem naturalnym. Efekty są rewelacyjne ! :) Jednakże opowiem o tym w kolejnym poście.

Dziś przedstawię tylko spis jaki udało mi się stworzyć szukając składników/rzeczy które doprowadzają do naturalnego rozjaśnienia.

Oto one:
- słońce
- cytryna
- rumianek
- korzeń rzewienia (rabarbaru)
- kwiat nagietka
- cynamon
- korzeń pietruszki
- miód
- oliwa z oliwek
- kwiatostan lipy
- wywar z łusek cebuli
- woda po ugotowanych ziemniakach
- kosmetyki: szampony, odżywki, maski, spraye zawierające składniki rozjaśniające włosy oraz płukanki ze srebrzykiem.
- woda utleniona (choć niszczy włosy i pewnie nie powinna się tutaj znaleźć)

Podejrzewam, iż jest jeszcze wiele innych ziół, które rozjaśniają włosy, lecz myślę, że powyższe są najważniejsze i dają najlepsze efekty. Niektórych ziół nie stosowałam, więc nie mogę zagwarantować efektu. Na pewno taki spis pozwala na przygotowanie (mieszając i łącząc składniki) dowolnej mieszanki czy płukanki.

Ja zastosowałam już dwa sposoby, o których napiszę w kolejnym poście.

Pozdrawiam ! ;)

czwartek, 14 listopada 2013

INEBRYA - linia kosmetyków z keratyną

Moje nowości ! Aktualnie testuję !



Keratyna to część włosa ! Jest jego budulcem, szczególnie łodygi włosa oraz otoczki. Brak keratyny jest spowodowany najczęściej farbowaniem oraz innymi zabiegami fryzjerskimi. 
Ja postanowiłam spróbować odbudować swoje włosy oraz wzmocnić nowe, wyrastające.
Do kolekcji dołączyła: maska, szampon, mgiełka oraz krem.

Mgiełkę polecam tym, którzy nie lubią tworzyć mgiełek "samoróbek" (m.in. na bazie keratyny). Ta mgiełka ma jej w sobie mnóstwo ! W składzie występuje zaraz po wodzie. Pachnie również typową keratyną.

Maska - doskonale nawilża i zmiękcza włosy. Bardzo polubiłam. Nie obciąża mocno włosów.

Krem - póki co nie mam zdania.

Szampon - dobrze oczyszcza i jest w porządku, ale bez rewelacji.


czwartek, 23 maja 2013

Aktualizacja włosowa 23.05.2013r.


Witajcie.

Postanowiłam zaktualizować moje włosy. Co się wydarzyło do tej pory ?

Dwa farbowania na całości. Niestety bardzo zniszczyły moje włosy co widać na zdjęciu. Końce są suche i martwe. Jednakże było gorzej. Aktualnie są mocno podcięte.

Ale !

Zauważyłam ogromną zmianę na plus. Moje włosy ostatnio stały się niesamowicie grube. Rosną bardzo szybko. Od stycznia podcinałam 3 razy.
Usłyszałam dwa komplementy od mojej mamy i chłopaka. Mama stwierdziła, iż włosy stały się naprawdę bardzo grube (sama mi je podcinała). A chłopak, że jeszcze nigdy takich grubych nie miałam od kiedy się poznaliśmy. Naprawdę się ucieszyłam, że widać moje efekty !

Przede wszystkim postanowiłam zadbać o włosy po bokach. Jak widać rosną równomiernie z pozostałymi. Wyżej na zdjęciach włosy są poszarpane i nierównomierne. 




Chciałam aby mama ścięła mi końce każdej warstwy włosów, bo już nie dawałam rady rozczesywać. W efekcie wyglądają jakby były pocieniowane. Mam nadzieję, że z czasem się wyrównają. :)

Pewnie nie przestanę farbować, ale myślę już tylko o pasemkach aby nie niszczyć wszystkich włosów. Co będzie i na co się zdecyduję, czas pokaże. ;) Chciałabym też odejść od blondu i przyciemnić włosy. Te już są ciemniejsze od włosów na zdjęciach zamieszczonych na samej górze postu.

Bądźcie cierpliwe ! Opłaca się czekać !




czwartek, 14 marca 2013

Aktualizacja włosowa

Moje włoski są w coraz lepszym stanie. Na zdjęciu poniżej włosy zostały wysuszone naturalnie i rozczesane szczotką z włosia dzika.

Jaką poprawę zauważyłam u siebie ?
  • włosy są bardziej nawilżone, są delikatne i mięciutkie
  • pokruszone włosy po bokach są dłuższe, co oznacza że rosną współmiernie z pozostałymi włosami (wcześniej dalej mi się wykruszały i nie widziałam poprawy)
  • dzięki podcięciu, łatwiej się rozczesują
  • mnóstwo babyhair !
  • rosną szybciej, ale odrobinę.
  • mniej wypadają przy rozczesywaniu, mniej się kruszą przy rozczesywaniu.
  • są zdecydowanie grubsze !

Cieszę się że w końcu widzę efekty, a minęło pół roku lub nawet więcej ! Już pisałam to wcześniej, ale na początku popełniałam błędy, pewnie jak każda włosomaniaczka, które pogorszyły tylko stan moich włosów.
Teraz będzie już tylko lepiej, wiem co lubią moje włosy i będę trzymać się swoich zasad pielęgnacyjnych :)


środa, 13 marca 2013

Zostałam otagowana, więc trochę o mnie ...

Zostałam otagowana przez http://lucy-daydream.blogspot.com/ za co bardzo dziękuję :*

Tak więc odpowiadam na pytania ...

1. Twoje motto ?
Jeśli Pan Bóg zamyka drzwi, to gdzieś otwiera okno...

2. Dlaczego założyłaś bloga ?
Bloga założyłam po to aby zapisywać swoje zmagania z włosami dążąc do tego aby były zdrowe i długie. Blog motywuje mnie do walki, a zdjęcia porównawcze włosów dają i pokazują mi najlepsze efekty z włożonej przeze mnie pracy.

3. Co najbardziej działa Ci na nerwy ?
Złośliwość, dociekliwość i bezpodstawne oczernianie ludzi oraz brak szybkiej reakcji odpowiedzi na moje maile. ;P

4. Co lubisz robić w wolnym czasie ?
Spędzać czas z ukochanym.

5. Zima, lato, wiosna czy jesień.
Zdecydowanie lato.

6. W jakie miejsce chciałabyś się udać ?
Za granicę, do ciepłych krajów, może Turcja lub Grecja ...

7. Piosenka, do której masz jakiś sentyment ?
Nie mam takiej szczególnej piosenki.

8. Najlepsze lekarstwo na zły humor ?
Sen

9.Gdybyś mogła zmienić w sobie jedną rzecz to co to by było ?
Chciałabym być bardziej otwarta.

10. Ulubiona bajka z dzieciństwa ?
Smerfy

11. Ulubiona słodycz
Czekolada milka z herbatnikiem

Moje pytania
1. Czym zajmujesz się na co dzień?
2. Twój ulubiony film
3. Jakie jest Twoje ulubione śniadanie ?
4. Ideał włosowy, do którego dążysz.
5. Twój ulubiony zapach
6. Ulubiony napój

Nominuję:
http://blondregeneracja.blogspot.com/
http://takbywlosminiespadlzglowy.blogspot.com/
http://www.blondhaircare.com/
http://lucy-daydream.blogspot.com/

czwartek, 21 lutego 2013

Kallos Late + mąka ziemniaczana = błysk i nawilżenie !

Wczoraj wieczorem pokusiłam się o wzbogacenie maski mąką ziemniaczaną, jak poleciła Blondhaircare. Bardzo zainteresowała mnie jej recenzja oraz efekt jaki wytworzyła mąka ziemniaczana na jej włosach blond. Postanowiłam spróbować takiego eksperymentu i zobaczyć efekty na moich włosach.

Wcześniej chciałabym podkreślić, że moje włosy stały się bardzo wysuszone przez stosowanie szamponów takich jak: Babydream i Facelle. Okazało się, że te szampony bardzo uczulają moją skórę głowy, czułam że moje włosy i skalp są niedomyte, co więcej zniszczyły moje końce doszczętnie. Niestety albo stety powróciłam do szamponów z SLS i moje włosy mają się zdecydowanie lepiej. Jak widać nie każdemu to służy...

Tak więc moje włosy wymagały i nadal wymagają głębokiego nawilżania. I jestem właśnie na etapie ich nawilżenia, dlatego pomysł zastosowania mąki ziemniaczanej okazał się bardzo interesujący.

PRZYGOTOWANIE

Wczoraj do maski Kallos dołożyłam mąki ziemniaczanej, w proporcji: 2 łyżki maski + jedna łyżka mąki. Wszystko dokładnie wymieszałam. Mieszanka stała się bardzo gęsta. Bardzo dobrze rozprowadza się ją na włosach. To jest dobry sposób na wodniste maski, żeby je zagęścić. Polecam. Na to wszystko nałożyłam czepek i ręcznik. W turbanie chodziłam około 20 minut i wszystko spłukałam zimną wodą.

EFEKT

Włosy były bardzo śliskie. Po wysuszeniu włosy naprawdę są nawilżone i błyszczące ! Dziękuję blondhaircare za ten cudowny pomysł, gdyż będę stosowała takie nawilżanie bardzo regularnie. Naprawdę polecam tym, którzy mają bardzo zniszczone włosy, np. farbowaniem lub tym, którzy przesadzili z proteinami. Na pewno zbyt często stosowanie może obciążać włosy, ale mi to akurat nie przeszkadza.

Poniżej moje włosy z dnia dzisiejszego. Pewnie nie widać efektu nabłyszczenia, bo zdjęcia są robione nie tak jak trzeba. Ale został uchwycony odrost, a włosy farbowałam niedawno ! Włoski rosną mi coraz szybciej, a ostatnio zauważyłam, ze włosy znacznie zyskały na grubości z czego niezmiernie się cieszę !

Co więcej widać mój obecny kolor włosów, niestety jest zbyt ciepły dla mnie, widać też, że niektóre pasemka są złote a niektóre platynowe. To efekt tego mixu (mieszanki popielatego koloru z ciepłym pigmentem) wykonanego przez fryzjera.






Wybróbowałyście już mąkę ziemniaczaną ?

środa, 20 lutego 2013

Sobotnie SPA dla włosów

W sobotę zawsze mam więcej czasu dla siebie, więc korzystają i na tym również moje włosy.

Tym razem postanowiłam zrobić małe SPA dla włosów. Po umyciu włosów szamponem z ISANY zaaplikowałam maskę z Bioetiki na włosy. Na to nałożyłam czepek, a na czepek ręcznik i chodziłam w nim około 40 min. Następnie wszystko spłukałam zimną wodą, rozczesałam grzebieniem, na skórę głowy zaaplikowałam wcierkę z kozieradki, a na długość włosów ręcznie robioną mgiełkę nawilżającą z półproduktów.

Efekt po rozpuszczeniu warkocza poniżej. 

Włosy błyszczą się na skutek lampy błyskowej, ale naprawdę tego dnia były bardzo nawilżone i mięciutkie. Jeśli ktoś nie ma jeszcze Bioetiki, to polecam. Jest to najlepsza maska do włosów jaką kiedykolwiek miałam. Więcej o jej dobroczynnych działaniach przeczytacie w innym poście.



Nawilżone włosy Bioetiką

wtorek, 19 lutego 2013

Relacja z wizyty u fryzjera

W końcu czas na relację ... Niestety wcześniej miałam problem z przerzuceniem zdjęć z telefonu, ale w końcu się udało.

Z początku wchodząc do BISTOR trochę się wystraszyłam :) Zakład fryzjerski w kamienicy ... w zasadzie wcale nie wyposażony w profesjonalne atrybuty fryzjerskie. Jedynie umywalka i krzesło są typowo fryzjerskie, bo jakoś głowę ktoś nam musi umyć... Zauważyłam, że nie mają nawet ręczników. Zwykłe łazienkowe ręczniki zostały zastąpione ręcznikami papierowymi ! Stanowisko to zwykły taboret a przed nami nie ma żadnej lady, tylko wiszące, staromodne lustro. Kosmetyki stoją na wierzchu, lecz trudno rozpoznać jakiej marki używają. Niektóre były z Welli, ale reszta nie mam pojęcia. Jeśli chodzi o koloryzację to wychodzą do innego pomieszczenia ją przyrządzać. Przychodzą z gotową mieszanką koloryzacyjną. Kolor nakładany jest dosłownie na 10 min.

Więcej o BISTOR przeczytacie tutaj.

Jednakże nie ma się co martwić. Powoli można się oswoić z klimatem, a pracujący tam mężczyźni są bardzo profesjonalni, co więcej potrafią rozweselić towarzystwo. 

Pracuje tam dwóch Łukaszy, to jeden z nich (w ciemnych włosach) zajął się moimi włosami. 

Obserwowałam wcześniej jak obcina włosy poprzednim dziewczynom i szczerze mówiąc, aż chciało mi się krzyczeć... Obcinając im włosy, cieniował je. Tak po prostu, choć robił to profesjonalnie nożyczkami. 

Gdy przyszła kolej na mnie, poprosiłam aby nie cieniował, bo moje włosy są za cienkie na cieniowanie. Zrobił tak jak chciałam i podciął tyle ile chciałam. Pierwszy raz w salonie fryzjerskim ktoś mnie posłuchał !

Jeśli chodzi o koloryzację to zdecydowałam się na cieplejszy odcień koloru blond. Natomiast fryzjer odradzał mi ... Stwierdził, iż włosy "zleją się z twarzą" i będę musiała się mocniej malować, żeby być wyrazista. Zaproponował popielaty, ja jednakże byłam nastawiona na cieplejszy odcień. W konsekwencji zrobiliśmy mix ...

Włosy delikatnie zrobiły się cieplejsze, a końce przyciemniły się i nie są już takie białe. Oto mi chodziło ! Efekt możecie zobaczyć poniżej.

W świetle dziennym.


Też w świetle dziennym przy oknie, tutaj zdjęcie lepiej przedstawia kolor w rzeczywistości.
Szczerze... bardzo polecam salon fryzjerski. Na pewno tam wrócę.

Jeśli chodzi o kolor, to Łukasz chyba miał rację ... Wcześniej zawsze miałam chłodne odcienie blondu i dobrze się w nich czułam. Teraz moja twarz jest przygaszona, a kosmetyki których stosuję na co dzień (delikatne różowe błyszczyki, delikatne pudrowe róże i fiolety na powiekach) kompletnie nie współgrają z moją obecną urodą włosów. 

Co najlepsze Łukasz powiedział mi od razu, że widzi mnie w popielatym kolorze. Zrobił to bez zastanowienia i pokazał mi na palecie jaki kolor widziałby u mnie.

Teraz ... zgadzam się z jego opinią, dlatego wiem na pewno, że powrócę do chłodnego odcienia, popielatego. Zrobię to na wiosnę, a tymczasem dam odpocząć moim włosom.

A Wy co uważacie ?

piątek, 8 lutego 2013

Dziś fryzjer !


Dziś wybieram się do fryzjera w Poznaniu, salonu BISTOR.

Co będę robić z włosami ?

Farbować na miodowy blond lub podobny, wszystko zależy od konsultacji.
Podcinać końcówki.

Załapałam się na 50% zniżkę więc bardzo się cieszę i nie mogę się już doczekać.

czwartek, 7 lutego 2013

Ajurwedyjski masażer głowy

Kupując maskę i szczotkę do włosów na allegro, otrzymałam w prezencie ajurwedyjski masażer głowy.

Ajurwedyjski masażer głowy - co powinniśmy wiedzieć ?

Masaż wzmacnia cebulki włosów, pobudza krążenie, a dzięki temu lepiej wchłaniają się wcierki, włosy rosną mocniejsze i grubsze, można zaobserwować szybszy porost, uwalniają się endorfiny - "hormony szczęścia", przeciwdziała łupieżowi, działa uspokajająco i odpręża nasze mięśnie, uśmierza również ból głowy - na takie chwile również mi się przyda, pomaga przy bezsenności, usuwa zmęczenie i poprawia cerę ;)



Już wcześniej chciałam go kupić, ale aukcja bardzo mnie zachęciła. Nie lubiłam masować głowy opuszkami palców, a masowanie pajączkiem jest bardzo przyjemne.

Kupiłam go parę dni temu, więc zaczynam również i jego stosować bardzo regularnie. Przed wcieraniem wcierki masuję skórę głowy ok minutę. Po zaaplikowaniu wcierki również masuję pajączkiem. Mam wrażenie, że wtedy wcierka szybciej się wchłania, a włosy u nasady szybko stają się suche.

Masuję również wieczorami, przed tv kiedy się relaksuję. Każda chwila jest dobra, wykorzystajcie ją ;)


A jak Wasze masaże ? Dają efekty w przypadku szybszego porostu ?

środa, 6 lutego 2013

Kozieradka - czas start

Już jakiś czas panuje "moda" na wcierkę z kozieradki na blogach włosomaniaczek. Tej "modzie" uległam również ja...



Kupiłam 3 saszetki mielonej kozieradki w sklepie zielarskim i od jakiegoś czasu wcieram kozieradkę, lecz nieregularnie. Dziś postanowiłam robić to codziennie przez co najmniej dwa kolejne miesiące. 

Co powinniśmy wiedzieć o kozieradce ?

Kozieradka zapobiega wypadaniu włosów, jest ratunkiem dla suchych, zniszczonych i połamanych włosów. Nasiona wpływają na ich regenerację. Na niektórych blogach można przeczytać o szybszym poroście dzięki stosowaniu wcierki. Ma żółtawą konsystencję i pachnie kostką rosołową. 

Moje włosy rosną tylko 1 cm na miesiąc, więc czas wypróbować i sprawdzić na sobie czy wcierka działa.
Będę przede wszystkim sprawdzać porost i babyhair. Za podstawę przyjmuję długość grzywki 16 cm, do czubka nosa.



Więcej o kozieradce przeczytacie tutaj.

A Wy uległyście "modzie" na kozieradkę ? Wcieracie ?



poniedziałek, 4 lutego 2013

Szczotka DETANGLE BRUSH TUFT

Szczotka jest konkurencją dla Tangle Teezer. Kiedyś pisałam o Tangle Teezer, że nie jest taka jak o niej mówią. Moje włosy łamała, haczyła, nie rozczesywała. Nie byłam z niej zadowolona. Wypustki były za krótkie aby mogły rozczesać moje włosy. Była też bardzo nieporęczna.

DETANGLE BRUSH jest jakby jej siostrą. Czym się jednak różni ?


  • ma dłuższe wypustki,
  • ma ergonomiczny uchwyt, jest zdecydowanie wygodniejsza,
  • jest tańsza !
Ta szczotka jest dla mnie. Nie szarpie moich włosów w przeciwieństwie do TT. Zakupiłam ją na allegro za 36,99 zł. Sprzedawcą był barbers-pl, kupowałam Bioetikę i przy okazję kliknęłam też na tę szczotkę i teraz jest w mojej szafie.



niedziela, 3 lutego 2013

Moje włosy


Ostatnie zdjęcie przedstawia moje włosy teraz. Hmm ... nie widzę specjalnej różnicy, nawet bym powiedziała, że są w gorszym stanie, tak wynika ze zdjęć. 

Na dwóch poprzednich zdjęciach włosy były suszone suszarką i nieco wymodelowane, więc wyglądają może lepiej. 

Na ostatnim zdjęciu włosy są niepodcinane od września ubiegłego roku i wysuszone metodą naturalną. Myślę, że jakbym je podcięła wyglądałyby o niebo lepiej od poprzednich. Na pewno włosy się zagęściły, a boczne warstwy włosów są dłuższe.

Włosy niestety i tak źle się układają aby zobaczyć jak bardzo są dłuższe od włosów na poprzednich zdjęciach.





sobota, 2 lutego 2013

Moje półprodukty

Już dawno nosiłam się z zamiarem zakupienia półproduktów w celu tworzenia mgiełek do włosów i uzupełniania masek o ciekawe i wartościowe specyfiki.

Jakiś miesiąc temu zakupiłam wszystko to, co widać na poniższym zdjęciu.



Zestaw:

  • zlewka
  • 2 butelki z dozownikiem
  • lejek
  • miarki
  • pipeta
  • mocznik
  • all in one
  • ekstrakt z soku z banana
  • d-pantenol
  • keratyna
  • elastyna
  • mleczko pszczele w glicerynie
  • konserwant
  • ekstrakt wzmacniający włosy
  • hydrolizat jedwabiu
  • w prezencie otrzymałam: peeling z nasion bzu czarnego (nie ma na zdjęciu)
Półprodukty w płynie trzymam w lodówce.

Jedną mgiełkę już zrobiłam i wykorzystałam, teraz czas zrobić nową :) O mgiełkach będzie osobny post.



piątek, 1 lutego 2013

Suszarka to zło dla włosów

Odkąd zaczęłam stosować świadomą pielęgnację, nie wszystko robię dobrze. Jakiś czas temu stwierdziłam, że włosy, a raczej moje końcówki są w gorszym stanie niż były ! Dlaczego ?

Odpowiedź już znam ... Stosując świadomą pielęgnację ograniczyłam silikony, włosy mam oczyszczone. Nie zrezygnowałam jednak z suszarki, stały się więc sianowate i suche. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że jestem posiadaczką starej suszarki, która suszy wyłącznie gorącym powietrzem.

Z początku nie widziałam problemu, świeżo po wysuszeniu czułam, że włosy są nawilżone i mięciutkie. Jednak na koniec dnia czy na drugi dzień nie były już takie miłe w dotyku. Były wręcz suche. Stosowałam zimną płukankę by zamknąć łuski włosa, ale gorący nawiew ponownie je rozchyla. Wszystko wyparowuje i z naszej pielęgnacji nici....

Od dwóch tygodni nie suszę suszarką. Przestawiłam się na mycie włosów wieczorem, nie rano. Rano nie mam na to czasu, gdyż suszenie naturalne zajmuje mi parę godzin.

Jednak popełniam kolejny błąd i przyznaje się do tego. Myję włosy zbyt późno i często zdarza mi się kłaść z mokrymi włosami. Niestety pracuje poza domem, a jak wracam do domu też pracuje i praktycznie nie mam czasu aby zrobić to w między czasie. Tym bardziej, że kończąc pracę w domu muszę wyjść na Pocztę, a nie wyjdę przecież z mokrymi włosami.

Czas to też zmienić. Przede wszystkim chcę kupić nową suszarkę z regulacją i zimnym nawiewem powietrza. Jednak i ją będę stosować bardzo rzadko (na wyjątkowe okazje), gdyż zimny nawiew też wysusza. Wiatr to wiatr. Dodatkowo kusi mnie szczotka z jonizacją w celu układania włosów.

A poniżej moja stara suszarka, którą czas wyrzucić !



Koktajl z siemieniem lnianym

Koktajl  z siemieniem lnianym to coś co lubię najbardziej. Przygotowuję go wieczorem. Są dwie wersje: dla mnie i dla chłopaka. Mój zawiera ziarna siemienia lnianego, a mojego chłopaka jest bez.

Jest to koktajl bananowy, banany miksuję z jogurtem, odlewam dla chłopaka a następnie dorzucam ziarenka.

Staram się urozmaicać posiłki z siemieniem lnianym. Rano są to bułki, czasami żel lniany do picia, a wieczorem koktajle. 

Co najważniejsze ... wcale nie czuć smaku siemienia i jest bardzo zdrowe ... ;) Polecam.