wtorek, 19 lutego 2013

Relacja z wizyty u fryzjera

W końcu czas na relację ... Niestety wcześniej miałam problem z przerzuceniem zdjęć z telefonu, ale w końcu się udało.

Z początku wchodząc do BISTOR trochę się wystraszyłam :) Zakład fryzjerski w kamienicy ... w zasadzie wcale nie wyposażony w profesjonalne atrybuty fryzjerskie. Jedynie umywalka i krzesło są typowo fryzjerskie, bo jakoś głowę ktoś nam musi umyć... Zauważyłam, że nie mają nawet ręczników. Zwykłe łazienkowe ręczniki zostały zastąpione ręcznikami papierowymi ! Stanowisko to zwykły taboret a przed nami nie ma żadnej lady, tylko wiszące, staromodne lustro. Kosmetyki stoją na wierzchu, lecz trudno rozpoznać jakiej marki używają. Niektóre były z Welli, ale reszta nie mam pojęcia. Jeśli chodzi o koloryzację to wychodzą do innego pomieszczenia ją przyrządzać. Przychodzą z gotową mieszanką koloryzacyjną. Kolor nakładany jest dosłownie na 10 min.

Więcej o BISTOR przeczytacie tutaj.

Jednakże nie ma się co martwić. Powoli można się oswoić z klimatem, a pracujący tam mężczyźni są bardzo profesjonalni, co więcej potrafią rozweselić towarzystwo. 

Pracuje tam dwóch Łukaszy, to jeden z nich (w ciemnych włosach) zajął się moimi włosami. 

Obserwowałam wcześniej jak obcina włosy poprzednim dziewczynom i szczerze mówiąc, aż chciało mi się krzyczeć... Obcinając im włosy, cieniował je. Tak po prostu, choć robił to profesjonalnie nożyczkami. 

Gdy przyszła kolej na mnie, poprosiłam aby nie cieniował, bo moje włosy są za cienkie na cieniowanie. Zrobił tak jak chciałam i podciął tyle ile chciałam. Pierwszy raz w salonie fryzjerskim ktoś mnie posłuchał !

Jeśli chodzi o koloryzację to zdecydowałam się na cieplejszy odcień koloru blond. Natomiast fryzjer odradzał mi ... Stwierdził, iż włosy "zleją się z twarzą" i będę musiała się mocniej malować, żeby być wyrazista. Zaproponował popielaty, ja jednakże byłam nastawiona na cieplejszy odcień. W konsekwencji zrobiliśmy mix ...

Włosy delikatnie zrobiły się cieplejsze, a końce przyciemniły się i nie są już takie białe. Oto mi chodziło ! Efekt możecie zobaczyć poniżej.

W świetle dziennym.


Też w świetle dziennym przy oknie, tutaj zdjęcie lepiej przedstawia kolor w rzeczywistości.
Szczerze... bardzo polecam salon fryzjerski. Na pewno tam wrócę.

Jeśli chodzi o kolor, to Łukasz chyba miał rację ... Wcześniej zawsze miałam chłodne odcienie blondu i dobrze się w nich czułam. Teraz moja twarz jest przygaszona, a kosmetyki których stosuję na co dzień (delikatne różowe błyszczyki, delikatne pudrowe róże i fiolety na powiekach) kompletnie nie współgrają z moją obecną urodą włosów. 

Co najlepsze Łukasz powiedział mi od razu, że widzi mnie w popielatym kolorze. Zrobił to bez zastanowienia i pokazał mi na palecie jaki kolor widziałby u mnie.

Teraz ... zgadzam się z jego opinią, dlatego wiem na pewno, że powrócę do chłodnego odcienia, popielatego. Zrobię to na wiosnę, a tymczasem dam odpocząć moim włosom.

A Wy co uważacie ?

6 komentarzy:

  1. początek mnie wystraszył! ^^ gdyby ktoś mi pocieniował włosy to nie ręczyłąbym za siebie :P na drugim zdjęciu kolor cudny! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kolor może się podobać, ale jednak jest mi nie do twarzy :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :(.. ale na wiosnę będzie lepiej! :)

      Usuń
  3. UWAGA! Niestety, ale z mojego doświadczenia wynika, że w Bistorze nie słuchają, o co się prosi i robią po swojemu. Nie chcę nikogo zniechęcać - tyko ostrzegam, żeby być bardzo czujnym.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja również szczerze odradzam wizytę w Bistorze, po ich "ombre", musiałam wydać kolejne 350 zł za naprawienie tego co Łukasz mi zrobił... Najgorsze jest jednak to, że oni działają wg pewnego schematu, ponieważ przyjaciółka wyszła od Łukasza z 4-6 blond pasemkami chociaż prosiła o ombre! Nie została poinformowana, że usługa nie zostanie wykonana a na końcu poprosili od niej 350 zł!!! za kilka obrzydliwych blond pasemek znajdujących się w odległości ok 2cm od głowy... Fryzjer który ratował moje włosy po wizycie u Łukasza, koniecznie poprosił mnie o jego dane, żeby ostrzegać wszystkie Klientki, choć zwykle tego nie robi. Musiał jednak zrobić wyjątek, ponieważ moje włosy wyglądały tragicznie i bardzo chciał znać prawdę kto to zrobił. A jakby tego było mało, próba odzyskania kosztów za źle wykonaną usługę, zakończyła się się zablokowaniem mnie, mojej przyjaciółki i siostry na fb, co skutecznie uniemożliwiło nam kontakt z salonem. Na maile oczywiście nie odpisują... Szczerze odradzam!

    Polecam szybką lekturę na temat tego, jak traktują Klientów:
    http://f.kafeteria.pl/temat.php?id_p=5080625

    OdpowiedzUsuń
  5. może kolor w porządku ale to obcięcie...czy wy nie widzicie że jest po prosty krzywo i strasznie????

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz ! :)