środa, 24 października 2012

Moje olejowanie - październik

Na początku olejowałam raz na miesiąc, wówczas wydawało mi się to bez sensu, gdyż nie widziałam efektów. Olej to sam tłuszcz, więc wydawało mi się że efekty będą od razu i to spektakularne. Tak bardzo się myliłam ...

Obecnie olejuję włosy codziennie, wieczorem przed pójściem spać. Na mokro.

Do miski z ciepłą wodą dodaję dwie łyżki oliwy z oliwek + jedna łyżka oleju rycynowego. I w takim rosołku maczam włosy, polewając kilkakrotnie te miejsca, których nie jestem w stanie zamoczyć. Następnie okrywam na chwilę ręcznikiem by odsączyć wodę, włosy związuje, ręcznik kładę na poduszkę i tak idę spać. Włosy mam w oleju całą noc. Rano zmywam delikatnym szamponem. 

Gdybym miała wannę, chętnie rozcieńczałabym olej w gorącej wodzie i cała się w tym rosołku kąpała. W wannie włosy zamoczyłyby się całkowicie i mogłabym nawet dłużej poleżeć, poza tym skorzystałaby na tym także moja sucha skóra. Także jeśli macie wannę działajcie ! :)

Dzięki takiemu olejowaniu moje włosy są bardziej nawilżone i błyszczące. 

W listopadzie rozszerzę moje olejowanie włosów o olej kokosowy. Nie mogę doczekać się efektów. :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy komentarz ! :)