poniedziałek, 29 października 2012

Tangle teezer

Rewolucyjna szczotka do włosów. Rozczesuje włosy szybko i bezboleśnie, zarówno suche jak i mokre. Szczotka ponadto nie niszczy włókna włosa, a nawet nabłyszcza. Ciekawy kształt pozwala na łatwe jej utrzymanie w ręce a także masaż głowy, stymulując w ten sposób cebulki włosa.

Szczotka Tangle Teezer posiada specjalnie zaprojektowane zęby flex, które ułatwiają poślizg włosów. Eliminuje tym samym wszelkie sploty i kołtuny. Jest idealna dla wszystkich rodzajów włosów, ale szczególnie jest polecana tym, którzy mają suche, łamliwe i trudne do rozczesania włosy. Z pewnością dzieci pokochają tą szczotkę, które nie lubią „ciągnięcia” podczas rozczesywania.

Tangle Teezer jest idealna do masażu głowy, stymulując przyjemne doznania.

Na allegro możemy znaleźć mnóstwo kolorów, tak więc każda z nas może dobrać coś odpowiedniego dla siebie. Natomiast cena waha się od 50 - 70 zł.

Ja swoją już mam !

środa, 24 października 2012

Moje olejowanie - październik

Na początku olejowałam raz na miesiąc, wówczas wydawało mi się to bez sensu, gdyż nie widziałam efektów. Olej to sam tłuszcz, więc wydawało mi się że efekty będą od razu i to spektakularne. Tak bardzo się myliłam ...

Obecnie olejuję włosy codziennie, wieczorem przed pójściem spać. Na mokro.

Do miski z ciepłą wodą dodaję dwie łyżki oliwy z oliwek + jedna łyżka oleju rycynowego. I w takim rosołku maczam włosy, polewając kilkakrotnie te miejsca, których nie jestem w stanie zamoczyć. Następnie okrywam na chwilę ręcznikiem by odsączyć wodę, włosy związuje, ręcznik kładę na poduszkę i tak idę spać. Włosy mam w oleju całą noc. Rano zmywam delikatnym szamponem. 

Gdybym miała wannę, chętnie rozcieńczałabym olej w gorącej wodzie i cała się w tym rosołku kąpała. W wannie włosy zamoczyłyby się całkowicie i mogłabym nawet dłużej poleżeć, poza tym skorzystałaby na tym także moja sucha skóra. Także jeśli macie wannę działajcie ! :)

Dzięki takiemu olejowaniu moje włosy są bardziej nawilżone i błyszczące. 

W listopadzie rozszerzę moje olejowanie włosów o olej kokosowy. Nie mogę doczekać się efektów. :)

Plany zakupowe na listopad

Poniżej zamieszczam Wam listę planowanych zakupów na listopad. Rzeczy te mają mi pomóc w walce o piękne i zdrowe włosy. Mają mi służyć podczas następnych włosowych kuracji. Najbardziej zależy mi na olejowaniu i dodawaniu półproduktów do odżywek i masek. Te rzeczy wybrałam kierując się najlepszymi opiniami na innych blogach włosomaniaczek.


  • szczotka z włosia dzika
  • olej arganowy 100 ml
  • olej kokosowy 1 l
  • miękkie gumki do włosów
  • półprodukty
  • tangle teezer
  • być może jeszcze coś ...
Pierwsze, co chcę zakupić to Tangle Teezer. Mnóstwo ofert na allegro. Cena niestety niemała, bo ok, 65 zł z przesyłką. Na bieżąco będę Was informować co do mnie przyszło nowego i jak mi służy.

wtorek, 23 października 2012

Moje włosy 23.10.2012r.



Zdjęcie z lewej ( 8.10.2012), zdjęcie z prawej (23.10.2012r.)

Nie wiem czy widzicie różnicę w długości ale ja tak i jestem bardzo zadowolona z efektu, gdyż minął niecały miesiąc a efekt widać. Jestem pewna, że mogę zawdzięczać to drożdżom, bo moje włosy tak szybko nie rosły. Przypomnę 1 cm na miesiąc, co było dla mnie za mało. 

Włosy były farbowane inną farbą niż poprzednio, na odcień miodowy... Niestety mój kolor nie ma nic związanego z miodowym, choć na zdjęciu z prawej i tak są jaśniejsze niż w rzeczywistości. Wina lampy.


Na odrostach lepiej przyjął się odcień miodowy. Chciałabym taki na całej długości. Obecnie moje włosy są dla mnie za jasne.


A tutaj inne ujęcie włosów.

Na zdjęciach widać, że włosy trochę lśnią. Efekt olejowania :)  Bardzo polecam ! 

Maska do włosów - Pilomax, Henna Wax Blond - recenzja



Ostatnio zakupiłam na allegro maskę do włosów rozjaśnianych - PILOMAX, Henna Wax Blond. Kierowałam się bardzo dobrymi opiniami na forum oraz wizażu. Dziewczyny zapewniały że włosy są miękkie, błyszczące i mięsiste. Ja miałam efekt odwrotny ...


Skład: Aqua (Water), Cetearyl Alcohol, Parfum (Fragrance), Phenoxyethanol, DMDM Hydantoin, Cetrimonium Chloride, Lawsonia Inermis (Henna) Extract, Anthemis Nobilis (Chamomile) Flower Extract, CI 19140.

Cena: 19,90zł / 240g

W zasadzie patrząc na skład na samym początku mamy alkohol i perfum, potem 3 konserwanty... Może to dlatego ? Otóż wcześniej myłam włosy szamponem Isana i czułam pod palcami, że włosy są na tyle miękkie, że mogłabym spokojnie rozczesać je bez odżywki lub maski. Jednak ja zawsze nakładam jeszcze maskę lub odżywkę, tak więc położyłam Pilomax. Moje włosy stały się szorstkie, a po zmyciu maski nie mogłam ich kompletnie rozczesać. Mogę powiedzieć, iż byłam mocno rozczarowana efektem ... Maskę miałam na włosach przez równe pół godziny. Nie sądzę, żebym coś zrobiła źle.  Na pewno dam jej jeszcze jedną szansę, bo trochę szkoda mi wydanych pieniędzy...

Choć ewidentnie moje włosy nie lubią tej maski...

A Wy jakie miałyście doświadczenia z Pilomaxem ?

Szampon Isana Colorglanz - recenzja



Teraz czas na recenzję szamponu ISANA Colorglanz ( drugie od lewej).

Isana szampon:
- do włosów farbowanych i z pasemkami,
- z ochroną UV,
- z pantenolem i witaminą B3,
- produkt przebadany dermatologicznie,
- przeznaczony do codziennej pielęgnacji włosów.



Skład: Aqua, Cetearyl Alcohol, Glyceryl Stearate Se, Propylene Glycol, Panthenol, Benzophenone-4, Quaternium-87, Behentrimonium Chloride, Isopropyl Alcohol, Stearamidopropyl Dimethylamine, Niacinamide, Parfum, Citronellol, Phenoxyethanol, Citric Acid.


Cena: 5,50zł / 300ml


Moja opinia: 
Szampon jest bardzo delikatny, ma cudowną konsystencję i bardzo dobrze rozprowadza się na włosach. Dobrze się pieni i dobrze zmywa oleje. Przynajmniej u mnie. Dodałam do niego nawet kroplę olejku rycynowego. Po wysuszeniu włosy są puszyste, błyszczące i delikatne, aż mam ochotę je dotykać. 
Jak dla mnie szampon ma same zalety, nie zawiera żadnych silikonów i parabenów, ma trochę witamin i naprawdę jest bardzo treściwy. Cena też bardzo korzystna ! Z pewnością będzie to mój szampon do codziennego mycia włosów. Skuszę się jeszcze na inne rodzaje szamponów i odżywek Isany :)


niedziela, 21 października 2012

Picie drożdży - moja kuracja miesięczna
























Warto zacząć od tego co takiego drożdże mają w sobie, że poprawiają stan naszych włosów, skóry i paznokci... 

Oprócz witaminy z grupy B drożdże zawierają ergosterol, białka tyle ile jest np. w kotlecie schabowym. Drożdże mają bardzo dużo związków mineralnych – wapnia, fosforu, żelaza. Drożdże nie tuczą mimo tylu składników wartościowych – 100 gramów drożdży zawiera tylko 86 kalorii. Drożdże można jeść sparzone wrzącą wodą, gorącym mlekiem, upieczone w chlebie lub cieście.

BTW. Spożywając regularnie drożdże możemy pozbyć się wielu chorób, nie tylko fizycznych. Witaminy z grupy B bardzo korzystnie oddziaływają na nasz system nerwowy, łagodząc objawy stresu i psychicznego wyczerpania.


Moja kuracja - miesięczna

Piję drożdże od około miesiąca, z tygodniową przerwą. Jeśli chodzi o efekty to zdecydowanie poprawiła mi się kondycja paznokci. Są twarde i nie rozdwajają się ani nie łamią. W tym przypadku nie spodziewałam się spektakularnego efektu, a tu proszę ... Jestem mile zaskoczona. Włosy zaczęły mi szybciej rosnąć, bo odrosty zaczęły być coraz szybciej wyraźne. Teraz włosy mam pofarbowane na świeżo, tak więc przyszły kolejny miesiąc powie mi prawdę jak szybko rosną ... Moje włosy rosły średnio 1 cm na miesiąc. Według mnie bardzo mało.

Włosy są też bardziej błyszczące i nawilżone, ale myślę że jest to raczej efekt olejowania. Poza tym piję też żel z siemienia lnianego i herbatę z pokrzywy.

Jak przygotowuję drożdże do picia ?

W sklepie kupuję "Drożdże babuni". Kostkę dzielę na 6 porcji (nożykiem delikatnie rysuję przecięcia) i wycinam małą kosteczkę. Zalewam ją w kubku wrzątkiem, aż się cała kostka zanurzy. Tak mieszam łyżeczką do całkowitego rozpuszczenia. Zostawiam na chwilę, 60sek. i zalewam ciepłym mlekiem - 200 ml. Można dodać łyżkę miodu jak ktoś lubi słodkie lub chciałby po prostu zabić smak drożdży. Mi akurat lepiej wchodzi niż picie żelu z siemienia.

Trzeba uważać na niektóre drożdże. Kiedyś kupiłam jakieś "lewe" i nie chciały mi się w ogóle rozpuścić... Ale że nie miałam innych to wypiłam i zaczęło mi się robić niedobrze. W brzuchu zaczęły mi fermentować, a w szklance zrobił się puszek drożdżowy. "Drożdże Babuni" nigdy mnie nie zawiodły. Te polecam.

A Wy pijecie drożdże ?